25-04-2025
zmień rozmiar tekstu
A+ A-
Koniec romantycznego związku zazwyczaj nie następuje nagle, lecz jest sygnalizowany na rok lub dwa przed rozstaniem. Jak wykazały wyniki badań psychologicznych, końcowa faza związku składa się z dwóch etapów. Najpierw następuje stopniowy spadek satysfakcji z relacji, który osiąga punkt przełomowy na rok do dwóch lat przed rozpadem związku.
- Od punktu przełomowego następuje gwałtowne pogorszenie satysfakcji ze związku. Pary, których to dotyczy, zaczynają zmierzać w stronę rozstania - mówi profesor Janina Bühler z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jana Gutenberga w Moguncji.
Analizy dotyczyły różnych krajów
Powszechnie wiadomo, że satysfakcja w związku romantycznym spada wraz z upływem czasu. Ten spadek jest szczególnie widoczny w pierwszych latach relacji, a wyraźny często pojawia się po około dziesięciu latach. Psychologowie postanowili przyjrzeć się czasowi prowadzącemu do rozstania.
Wykorzystano dane z czterech reprezentatywnych badań przeprowadzonych w Niemczech, Australii, Wielkiej Brytanii i Holandii. Wszystkie te kraje należą do grupy WEIRD (Western, Educated, Industrialized, Rich, Democratic - zachodnie, wykształcone, uprzemysłowione, bogate, demokratyczne), a ich obywatele mają swobodę w podejmowaniu decyzji dotyczących swojego statusu .
Łącznie przeanalizowano dane kilkudziesięciu tysięcy ludzi. Badania przeprowadzono w różnych przedziałach czasowych, obejmujących od 12 do 21 lat.
- Aby lepiej zrozumieć proces rozpadu związku, analizowaliśmy go z perspektywy czasu do . W tym celu zastosowaliśmy koncepcję, która jest powszechnie wykorzystywana w innych dziedzinach psychologii - wyjaśnia prof. Bühler.
Dzięki analizie czterech reprezentatywnych badań krajowych naukowcy określili, że związki podlegają tzw. terminalnemu spadkowi satysfakcji. Proces ten zachodzi w dwóch fazach. Pierwsza, faza preterminalna, trwająca kilka lat, charakteryzuje się niewielkim spadkiem satysfakcji. Następnie pojawia się punkt przejściowy, po którym następuje gwałtowny osłabienie satysfakcji.
Końcowa faza relacji po tym punkcie trwa od 7 do 28 miesięcy, czyli średnio od roku do dwóch lat. - Gdy związek osiągnie fazę terminalną, jego koniec jest nieunikniony. Widać to wyraźnie po tym, że tylko osoby z „grupy rozstaniowej" przechodzą przez ten etap, a grupa kontrolna - nie - wskazuje prof. Bühler.
Partnerzy inaczej postrzegają ostatnią fazę związku
Jednocześnie oboje partnerzy nie przeżywają fazy przejściowej w ten sam sposób. Osoba inicjująca rozstanie odczuwa niezadowolenie już na wcześniejszym etapie. Natomiast dla drugiej osoby punkt przejściowy następuje stosunkowo niedługo przed samym rozstaniem. W jej przypadku satysfakcja ze związku spada bardzo gwałtownie.
- Partnerzy przechodzą przez różne fazy. Zwykle nie rozstają się z dnia na dzień, a sposób, w jaki te fazy na nich wpływają, różni się - dodaje Bühler. W wielu przypadkach pary szukają pomocy zbyt późno, czyli wtedy, gdy punkt przejściowy został już osiągnięty.
„Dlatego tak ważne jest, aby być świadomym tych wzorców. Podjęcie działań już w fazie preterminalnej, czyli zanim związek zacznie gwałtownie się pogarszać, może być skuteczniejsze i nawet przyczynić się do jego uratowania - podsumowuje prof. Bühler, która jest również terapeutką par.
Na podstawie: