Strona głównaZwiązkiCo robić, by częściej chodzić na randki i mieć większe szanse na nowy udany związek

Co robić, by częściej chodzić na randki i mieć większe szanse na nowy udany związek

Jeśli masz dość życia w pojedynkę i chcesz poznać kogoś, kto zyska tytuł Twojego partnera/Twojej partnerki, prawdopodobnie czeka Cię seria randek i proces odrzucenia kiepskich kandydatów/ek. Szczególnie, jeśli jesteś w pewnym wieku i masz jasno sprecyzowane oczekiwania. Oczywiście większość wolałaby tego uniknąć i bezzwłocznie wpaść w odpowiednie ramiona, ale często nie jest to takie łatwo, szczególnie, że sami sobie w tym przeszkadzamy. Niektóre nieuświadomione strategie działania skutecznie utrudniają znalezienie partnera. Zobacz, jak je rozpoznać i ich unikać.
Co robić, by częściej chodzić na randki i mieć większe szanse na nowy udany związek [© goodluz - Fotolia.com] Warto rozpoznać u siebie pewne utrwalone wzorce działania w zakresie i powszechnie popełniane błędy, by móc liczyć na to, że spotkania będą efektywniejsze. Oto kilka wskazówek psychologów.

Wyjdź z domu

Przede wszystkim, żeby mieć szansę na znalezienie się w romantycznych sytuacjach, musisz przestać przesiadywać w domu. Im częściej będziesz wśród ludzi, tym większe będzie prawdopodobieństwo spotkania potencjalnego partnera. Podzwoń po znajomych - może wybierają się na koncert, wernisaż, wykład otwarty, etc. Wykorzystuj takie okazje, poznawaj nowe środowiska, a w nich nowych, ciekawych ludzi.

Wybieraj mądrzej (niż ostatnio)

Wielu ludzi cechuje tendencja do zwracania uwagi na osoby, które „nie są dla nich". Nierzadko podążasz się za określonym wzorem, często wdrukowanym w związku z określonymi doświadczeniami i bezwiednie szukasz się kogoś podobnego do Twojego rodzica lub byłego kochanka, z którym przecież się rozstałeś/aś. Dzieje się tak dlatego, że podświadomie przepisujesz własną historię i chcesz móc naprawić błędy czy złagodzić rodzinne dysfunkcje. Psychika „wierzy" w możliwość naprawy dawnych relacji, stąd chętniej wybierasz tych, którzy kojarzą Ci się z osobami z przeszłości, a to wcale nie musi być trafna decyzja... przecież właśnie szukasz nowego ...

Pracuj nad pewnością siebie

To, o co sobie sądzisz ma bezpośrednie przełożenie na sposób postępowania w towarzystwie. Zauważ, że gdy masz „dobry dzień", np. gdy coś wygrasz, czy coś Ci się uda, cechujesz się większą uprzejmością, wyrozumiałością, otwartością. Pewne stałe opinie o sobie samym i świecie też podobnie oddziałują. Jeśli Twoja samoocena jest wysoka, uważasz się za osobę atrakcyjną i ciekawą, inni to zauważą i tak właśnie będą Ciebie odbierać. W dużej mierze samodzielnie określasz czy z Ciebie „dobra partia".

Nie zakochuj się w wyobrażeniu miłości

Jeśli doskwiera Ci od jakiegoś czasu, chętniej przyspieszasz przebieg wydarzeń. Zdarza się, że szybko chcesz zrealizować wyobrażenia co do . Twoje nadzieje mogą być przedwczesne, bo na rozwój znajomości do momentu swobodnej intymności po prostu trzeba poczekać - w innym przypadku o wiele łatwiej się pomylić angażując jednocześnie wiele ważnych emocji.

Wyjdź poza „strefę komfortu"

Strefa komfortu (comfort zone) to samodzielnie wyznaczony obszar naszego działania, tj. własna ograniczona perspektywą naszych zdolności i możliwości. Spróbuj ją choćby nieco trochę przesunąć, bo może okazać się, że dzięki temu dasz sobie większe szanse na znalezienie kogoś bliskiego. Być może skreślasz kogoś, kto nie pasuje do Twojego wzoru w błahych aspektach. Przykładowo, nie podoba Ci się, że ktoś nosi płaszcz, nie odpowiada na sms-a w ciągu dziesięciu minut, preferuje dania wegetariańskie. Postaraj się poszerzyć granice tolerancji w tych zakresach i zrób coś inaczej niż zwykle, np. jeśli dotychczas nie akceptowałeś flirtujących kobiet, spróbuj wdać się w taką dwuznaczną pogawędkę z nowo poznaną kobietą; jeśli wcześniej nie wyobrażałaś sobie, że to Ty możesz zaproponować wspólny weekend za miastem, daj przynajmniej znać, że nie miałabyś nic przeciwko temu. Może się okazać, że niestandardowe jak na Ciebie zachowanie i poszerzenia grona potencjalnych partnerów jest skuteczniejszą strategią poszukiwań „drugiej połowy".

Skomentuj artykuł:

Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się

Wynik dodawania (tylko niezalogowani):

SZEŚĆ + DZIEWIĘĆ =

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

Artykuły promowane

REKLAMA

Najnowsze w dziale

Polecane na Facebooku

Najnowsze na forum

Warto zobaczyć

  • EWST.pl
  • Kosciol.pl
  • Umierać po ludzku
  • eGospodarka.pl
  • Oferty pracy

  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X